Ashwagandha zyskała status „naturalnego adaptogenu na stres”, trafiając do setek suplementów. Ale za jej popularnością nie stoją twarde dane naukowe. Coraz więcej europejskich instytucji ostrzega przed ryzykiem – od zaburzeń hormonalnych po uszkodzenia wątroby. W nikalab wybieramy tylko to, co bezpieczne i skuteczne. Dlatego ashwagandhy nie znajdziesz w naszych produktach.
Ashwagandha – skąd ta popularność?
Ashwagandha, znana też jako witania ospała (Withania somnifera), to adaptogen, który szturmem podbił europejski rynek suplementów. Promowana jako naturalna odpowiedź na:
- stres i niepokój,
- zmęczenie,
- zaburzenia snu,
- obniżony nastrój.
Wydaje się zbyt piękna, by była prawdziwa. I właśnie tu zaczynają się problemy.
Ashwagandha a badania naukowe – co wiemy naprawdę?
Gdzie są dowody? Na ten moment większość dostępnych badań nad ashwagandhą:
-
nie spełnia współczesnych standardów oceny składników działających na układ nerwowy i hormonalny,
-
ma niejednorodne i trudne do interpretacji wyniki,
-
ma niską jakość metodologiczną,
-
obejmuje małe grupy uczestników.
To Cię może zainteresować: Ciemne strony rynku suplementów diety →
Czy europejskie instytucje ostrzegają przed ashwagandhą?
Dania ostrzega przed ashwagandhą – oficjalne stanowisko DTU
Już w 2020 roku Duński Uniwersytet Techniczny (DTU) uznał ashwagandhę za potencjalnie niebezpieczną, ponieważ:
-
może zaburzać gospodarkę hormonalną i funkcje rozrodcze zarówno u mężczyzn, jak i kobiet,
-
może negatywnie wpływać na metabolizm, układ odpornościowy oraz ośrodkowy układ nerwowy.
Efekt? Dania zaleciła całkowite wycofanie ashwagandhy z rynku.
Raport Indii o ashwagandzie – czy można mu ufać?
W odpowiedzi, w 2024 roku opublikowano raport przygotowany przez komitet ekspertów powołany przez indyjskie Ministerstwo AYUSH, mający na celu obronę bezpieczeństwa ashwagandhy. Dokument ten jednak nie spełnia standardów oceny klinicznej – opiera się na przeglądzie istniejących badań, bez weryfikacji ich jakości ani zastosowania rygorystycznej metodologii. Indie są jednym z największych eksporterów ashwagandhy do Europy, a jej pozycja gospodarcza i symboliczna ma tam ogromne znaczenie.
Ashwagandha w ocenie BfR – ryzyko dla wątroby i hormonów
Równie poważne ostrzeżenia pochodzą z Niemiec. Już w 2013 roku Federalny Instytut Oceny Ryzyka (BfR) zwracał uwagę na brak danych toksykologicznych i zalecał rozważenie ograniczeń w stosowaniu ashwagandhy w żywności. W opinii opublikowanej ponownie w 2024 roku, BfR ostrzegł przed ryzykiem uszkodzenia wątroby oraz potencjalnym wpływem na układ hormonalny. Wskazano na szczególne zagrożenie dla dzieci, kobiet w ciąży i osób z chorobami wątroby. Jednocześnie podkreślono brak jednoznacznych dowodów potwierdzających deklarowane korzyści zdrowotne.
Islandia, Francja, kraje nordyckie – wspólne zastrzeżenia
Wątpliwości co do bezpieczeństwa ashwagandhy pojawiają się również w stanowiskach organów zdrowia publicznego w innych krajach europejskich, m.in. Islandii, Francji i krajach nordyckich, gdzie sugeruje się ograniczenie stosowania lub prowadzenie dalszych ocen ryzyka.
Skutki uboczne ashwagandhy i interakcje z lekami
Ashwagandha może też wchodzić w interakcje z lekami uspokajającymi, przeciwlękowymi czy przeciwdrgawkowymi, nasilać skutki uboczne i wpływać na poziom hormonów płciowych – co jest przeciwwskazaniem m.in. przy chorobach tarczycy czy nowotworach hormonozależnych.
Dopóki nie powstaną badania spełniające współczesne standardy kliniczne, ashwagandha pozostaje składnikiem o niezweryfikowanym profilu bezpieczeństwa – z wieloma niewiadomymi, a potencjalnie poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi.
Dlaczego nikalab nie stosuje ashwagandhy?
Ashwagandha to przykład składnika, który zyskał sławę szybciej niż dowody. W nikalab wierzymy, że rzetelna nauka, transparentność i odpowiedzialność to podstawa każdego produktu, który trafia do Twojej dłoni.
Dlatego nie używamy ashwagandhy – dopóki nie udowodni ona swojej wartości w badaniach spełniających najwyższe standardy kliniczne.
„Nowatorskie produkty nikalab mają jakościowe składniki od sprawdzonych dostawców i transparentną ścieżkę produkcji, którą możesz z łatwością prześledzić. Znakomicie przyswajalne, innowacyjne suplementy są zamknięte w pełni biodegradowalnych i kompostowalnych opakowaniach” — lek. med. Nina Nicheska i Katarzyna Godlewska, założycielki nikalab.
Więcej o nas i naszym podejściu przeczytasz: tutaj →