Dziecko połknęło ciało obce. Co robić?

Lekarz sprawdza, czy mały chłopiec połknął ciało obce
Czas czytania: 2 min
Opublikowano 06/05/2022

Dzieci – nawet te starsze! – lubią poznawać świat organoleptycznie. To oznacza, że wiele przedmiotów, które nijak nie służą do jedzenia, pakują do buzi. Sprawdź, kiedy trzeba być szczególnie czujnym i co robić, jeśli już coś połknęło.

Lekarz sprawdza, czy mały chłopiec połknął ciało obce

To się może zdarzyć nawet najbardziej uważnym rodzicom. Zawsze powoduje ogromny stres. Działanie w przypadku połknięcia przez dziecko przedmiotu zależy od tego, co znalazło się w jamie ustnej,  a potem – prawdopodobnie – w żołądku. Lekarze podkreślają, że najbardziej niebezpieczne są ostre przedmioty, baterie i magnesy. Dziecku byłoby ciężko wydalić je naturalnie, a w międzyczasie mogą uszkodzić przewód pokarmowy. Najgorzej jest, jeśli taki przedmiot utknie w przełyku. Wówczas natychmiast pojawiają się objawy w postaci krztuszenia, bólu przy przełykaniu i zaburzeń przełykania, duszności, wymiotów. Kiedy połknięty przedmiot przemieszcza się dalej, zwykle nie daje objawów – do czasu. Objawy natomiast pojawią się szybko, jeśli dojdzie do perforacji jednej ze ścian przewodu pokarmowego. Pojawia się wówczas gorączka, serce zaczyna bić szybciej, a podstawowym objawem jest ból brzucha

Jeśli dziecko połknęło ciało obce, trzeba działać natychmiast.

Jeśli dziecko połknęło metalową śrubkę, element biżuterii czy monetę, czasu jest więcej. Spokojnie (relatywnie) jedziemy do lekarza, opowiadamy sytuację i (najprawdopodobniej) robimy zdjęcie rentgenowskie. To po to, by upewnić się, że przedmiot faktycznie został połknięty. Czasem nie mamy pewności, bo nie byliśmy przy tym, a dziecko jest zbyt małe, by powiedzieć, co się wydarzyło. Uwaga: RTG pokaże wyłącznie metalowe przedmioty, nie uchwyci elementów plastikowych czy np. kości. W ponad 90% przypadków połknięcie takiego przedmiotu – nieostrego, niewielkiego – kończy się po prostu jego wydaleniem. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać. Zwykle trwa to do tygodnia. 

Lekarz może też zalecić podawanie leków ułatwiających wypróżnianie oraz kontrolne RTG za tydzień. Zdarza się, że połknięty przedmiot utknie w przewodzie pokarmowym. Wówczas konieczna jest gastroskopia wykonywana w znieczuleniu ogólnym. Dzieje się tak w 10-20% przypadków. Interwencja chirurgiczna potrzebna jest niezwykle rzadko, dotyczy 1% przypadków. Niemniej – zdarza się. Dlatego dziecko trzeba obserwować bardzo uważnie.

Jeśli dziecko połknie baterię – jak najszybciej udajcie się do szpitala!

Sytuacje jest o wiele poważniejsza, jeśli nasz maluch połknie baterię. Kiedy trafia do wnętrza ciała, wyleją się szkodliwe substancje, które mogą poparzyć i przedziurawić ścianę przewodu pokarmowego. Trzeba działać natychmiast – szybko do szpitala, bateria powinna zostać usunięta w ciągu kilku (6 godzin). To samo dotyczy długich, dużych przedmiotów o ostrych krawędziach oraz magnesów. Te ostatnie są niebezpieczne zwłaszcza, jeśli doszło do połknięcia więcej niż jednego. W takiej sytuacji mogą się przyciągać lub odpychać, co spowoduje ucisk na ścianę przewodu pokarmowego. Może się zdarzyć, że kawałek jelita (jego ściany) zostanie złapany pomiędzy magnesy. To potwornie niebezpieczna sytuacja, która grozi obumarciem jelit i przedziurawienieniem. Niebezpieczne są także dwukolorowe monety. Wykonane ze stopów metali mogą, pod wpływem kwasów w żołądku, poparzyć. 

Co można zrobić, by uniknąć takich sytuacji?

Najskuteczniejszym środkiem bezpieczeństwa jest tu profilaktyka – bądźmy uważni. Bardzo uważni. Magnesy do zabawy są ok dla dzieci powyżej 3. roku życia, ale tylko gdy obok jest uważny dorosły. Baterie w zabawkach powinny być zabezpieczone. Te nowe i zużyte – schowane daleko i wysoko poza zasięgiem dzieci. Uwaga na śrubki pozostawione przy okazji wieszania obrazu na ścianie, spinacze, szpilki, igły. Dla dzieci to wyjątkowo atrakcyjne kąski.
Wydawca nie prowadzi działalności leczniczej.