Żywienie w przedszkolach. Czego nie powinno być w jadłospisie?

Dietetyk dziecięcy Magdalena Kubik mówi o tym, że największym problemem w jadłospisach przedszkolnych jest nadmiar cukru.
Czas czytania: 4 min
Opublikowano 11/04/2022

Czy menu w przedszkolach jest złe? Czy podlega ono jakiejś kontroli? Na co zwracać uwagę? Poprosiliśmy dietetyka dziecięcego Magdalenę Kubik o przeanalizowanie jadłospisów 10 warszawskich przedszkoli i wskazanie w nich najczęstszych błędów.

Dietetyk dziecięcy Magdalena Kubik mówi o tym, że największym problemem w jadłospisach przedszkolnych jest nadmiar cukru.

Zatroskani rodzice często wybór przedszkola wiążą ze sprawdzeniem jadłospisów placówki. Nieodpowiedni w ich ocenie jadłospis bywa dyskwalifikujący dla przedszkola. I bardzo słusznie, ponieważ jedzenie jest bardzo ważne dla rosnącego organizmu. Ukształtowane w dzieciństwie nawyki żywieniowe mogą rzutować także na całe dorosłe życie człowieka. Na prośbę nikaMag dietetyk dziecięcy z wieloletnim doświadczeniem Magdalena Kubik, która prowadzi bloga dla rodziców “Dietetyk dziecięcy radzi”, przejrzała jadłospisy 10 losowo wybranych przedszkoli publicznych z Warszawy (ich lista jest pod tekstem). O swoich wnioskach opowiedziała w wywiadzie dla naszego magazynu.

Czy odżywianie dzieci w placówkach publicznych, Pani zdaniem, jest odpowiednie do zapotrzebowań organizmów dziecięcych?

Dietetyk dziecięcy Magdalena Kubik: To zależy, nie warto uogólniać. Są placówki, gdzie dzieci są całkiem dobrze karmione, choć oczywiście czasem wszędzie mogą się zdarzyć błędy. Jednak sam jadłospis zależy przede wszystkim od ludzi go tworzących. Częstym zarzutem zgłaszanym przez przedszkola jako ograniczenie, jest stawka żywieniowa obowiązująca w placówce, która to jakoby wymusza ich wybory produktowe. Ale dla niektórych przedszkoli nawet obowiązujące stawki są wystarczające do dobrego żywienia dzieci. Oceniając przedszkolne jadłospisy warto jednak pamiętać, że żywienie zbiorowe, a takim właśnie jest żywienie w placówkach, nie jest tym samym co żywienie indywidualne w domu. Nie oczekujmy tego, że w placówce nasze dziecko będzie karmione tak, jak my karmimy je w domu. Zdecydowanie jednak warto oczekiwać dobrych, zbilansowanych, różnorodnych posiłków przygotowanych z produktów jak najwyższej jakości.

Czyli czego w tych posiłkach być nie powinno, a mimo to – często jest?

Najważniejszym i najczęstszym ogólnym błędem w żywieniu przedszkolnym jest nadmiar cukru. Chodzi zarówno o cukier, którym są dosładzane napoje, jak i po prostu dania, w których już jest zawarty – budyń, galaretka, serek, jogurt, ciasta, ale też ketchup, sosy i nawet wędliny. Nadmiar cukru w jadłospisie przyczynia się niestety do rozwoju u dzieci próchnicy, nadwagi i otyłości czy chorób metabolicznych , o tych konsekwencjach wiemy wszyscy. Jak jednak pokazują najnowsze badania, nadmiar cukru dodanego w diecie może mieć również negatywny wpływ na uczenie się i pamięć dziecka, a także kreatywne myślenie. Niestety może to mieć potencjalne konsekwencje edukacyjne i zdrowotne u dzieci. Musimy pozbyć się przekonania, że dzieci nie wypiją gorzkiej herbaty czy wody, że nie zjedzą naturalnego jogurtu. 

Czy coś oprócz cukru powinno zwrócić naszą uwagę w jadłospisach?

Pokarmy, które wciąż pojawiają się w przedszkolnych jadłospisach, a których tam być nie powinno, to:

  • duża ilość wędlin, parówki, pasztety, kiełbasy czy nawet boczek (to niedopuszczalne),
  • częściej niż 2 razy w tygodniu podawanie potraw smażonych,
  • podawanie kakao, czekolady instant czyli znowu produktów z dużą zawartością cukru,
  • podawanie budyniu z dodatkiem soku,
  • częste podawanie ciasta na podwieczorek, biszkoptów, 
  • proponowanie jako produktu do picia rozcieńczonej galaretki,
  • podawanie słodzonego nabiału w postaci jogurtów i serków,
  • proponowanie smakowych płatków do mleka np. czekoladowe,
  • wszechobecne jasne pieczywo czy pieczywo cukiernicze, jak chałka,
  • kompoty.

Największy problem stanowią podwieczorki. Niestety są one często złożone z produktów słodkich: ciast, biszkoptów, ciasteczek. Podwieczorek to posiłek, podczas którego powinniśmy dostarczać niewielkich ilości energii, do 15% całodobowego zapotrzebowania. Idealnie sprawdzą się tutaj świeże i suszone owoce, świeże warzywa czy kanapki z warzywnymi pastami. 

Niektórzy rodzice pewnie odpowiedzieliby na to, że ich dzieci rzeczywiście nie tkną jogurtu naturalnego czy kakao bez cukru, lub że nie lubią warzyw. W efekcie – będą głodne w przedszkolu…

Jestem zwolenniczką uznawania rodziców za osoby odpowiedzialne za żywienie swoich dzieci. Przedszkole jako instytucja powinno zachowywać neutralność, podając do jedzenia nie to co dzieci lubią, a to co powinny lubić. Jeśli zaś rodzice uznają z wszystkimi konsekwencjami, że chcą podawać swoim dzieciom produkty słodkie, słodycze, mają taką możliwość poza placówką przedszkolną. Jedzenie w przedszkolu powinno spełniać jeszcze dodatkową funkcję – edukacyjną. Dziecko w przedszkolu powinno uczyć się zasad zdrowego odżywiania, poznawać nowe produkty, próbować ich w otoczeniu rówieśników. Nie oczekujmy, że zawsze wszystko będzie zjadało. 

Piramida żywienia dla dzieci i młodzieży Instytutu Żywności i Żywienia

Kto reguluje zasady, według, których odbywa się odżywianie dzieci w przedszkolach publicznych?

Podstawową zasadą żywienia dzieci jest podawanie im produktów naturalnych, wysokiej jakości i jak najmniej przetworzonych. Ilości poszczególnych składników obrazuje Piramida Zdrowego Żywienia dla dzieci i młodzieży, stworzona przez Instytut Żywności i Żywienia. Placówki przedszkolne z założenia powinny się nią kierować. Dodatkowo bez względu na rodzaj kuchni (na miejscu czy katering) muszą opierać swoje jadłospisy o wytyczne Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 26 lipca 2016 r. Jest to podstawowy dokument, na podstawie którego przygotowują one menu. Wyraźnie w nim określone są grupy produktów czy ilości dodatków do jedzenia, z których kucharze mogą korzystać. Dokument obejmuje wszystkie placówki oświatowe - zarówno przedszkola, jak i szkoły. Jest podzielony na część dotyczącą sprzedaży sklepikowej oraz tę dotyczącą żywienia zbiorowego. Mylnie jednak wiele placówek uznaje, że produkty podawane w ramach żywienia zbiorowego nie podlegają jakościowo pod zapisy z części sklepikowej. 

Czyli część do sprzedaży sklepikowej w szkołach jest bardziej rygorystyczna?

Wymagania są bardziej sprecyzowane. Na przykład, że serki homogenizowane czy jogurty smakowe sprzedawane w sklepikach nie powinny zawierać więcej niż 13,5 g cukru na 100 g produktu. Czyż może być tak, że zabraniamy sprzedawać dziecku tego serka smakowego czy słodzonego napoju owocowego, ale już podanie go w ramach podwieczorku miałoby być właściwe? Za każdym razem jest to produkt, którego dziecko nie powinno spożywać. W części dla sklepików dokument bardzo dokładnie określa ilości soli, cukru czy tłuszczów, które mogą się pojawiać w posiłkach dla dzieci. Jest również mowa o sosach typu keczup czy majonez. Warto go przeczytać, by wiedzieć czego oczekiwać od placówki. Śledząc zapiski tego dokumentu, możemy “odhaczać”, czy jadłospis spełnia wymogi, czy ma jakieś uchybienia.

***

W ramach przygotowania do tego wywiadu dietetyk dziecięcy Magdalena Kubik przeanalizowała jadłospisy 10 przedszkoli publicznych z różnych dzielnic Warszawy. Były to przedszkola nr 41, 59, 67, 74, 88, 93, 110, 244, 267, 291.

Bibliografia:

  1. A. Wójcicka, M. Zalewska, E. Czerech, R. Jabłoński, S. Z. Grabowska, E. Maciorkowska, Próchnica wieku rozwojowego chorobą cywilizacyjną [Dental caries of the developmental age as a civilization disease].
  2. Paglia L. Słodkie niebezpieczeństwo dodatku cukrów. Eur J Pediatr Dent. 2019 czerwca;20(2):89. 
  3.  Fidler Mis N, Braegger C, Bronsky J, Campoy C, Domellöf M, Embleton ND, Hojsak I, Hulst J, Indrio F, Lapillonne A, Mihatsch W, Molgaard C, Vora R, Fewtrell M; ESPGHAN Komitet ds. Żywienia:. Cukier u niemowląt, dzieci i młodzieży: dokument przedstawiający stanowisko Europejskiego Towarzystwa Gastroenterologii Dziecięcej, Hepatologii i Żywienia Komitetu ds. Żywienia. J Pediatr Gastroenterol Nutr. 2017 grudzień;65(6):681-696.
  4. Hassevoort KM, Lin AS, Khan NA, Hillman CH, Cohen NJ. Dodatek cukru i spożycie błonnika pokarmowego wiąże się z kreatywnością u dzieci w wieku przed okresem dojrzewania. Nutr Neurosci. 2020 Październik;23(10):791-802. doi: 10.1080/1028415X.2018.1558003. Epub 2018 grudzień 18. PMID: 30558494; PMCID: PMC6581636.
Wydawca nie prowadzi działalności leczniczej.