17 pytań do... Ingi Pyd, HR & Administration Director w LOTTE Wedel.

Inga Pyd opowiada, jaka jest jej motywacja do sportu.
Czas czytania: 1 min
Opublikowano 19/10/2022

W rozmowie z nikalab Inga Pyd opowiada, dlaczego nie kupuje wody mineralnej w plastiku, jakim słodyczom nie jest w stanie się oprzeć i co pomaga jej utrzymać motywację do sportu.

Inga Pyd opowiada, jaka jest jej motywacja do sportu.

Work life balance to dla mnie… możliwość spędzania czasu z rodziną wtedy, kiedy chcę.

Moje 3 najważniejsze, codzienne nawyki dbania o zdrowie to

  • Regularne picie wody.
  • Dbałość o ilość i jakość snu, bo to naprawdę wyraźnie robi różnicę.
  • Robienie sobie przerw w pracy. Od kiedy więcej pracujemy w trybie hybrydowym, warto poświęcić chwilę na rozciąganie się i ruch.

Sport, który regularnie uprawiam, to… 2 treningi z trenerem personalnym w tygodniu. Jeśli chodzi o inne aktywności, są one uzależnione od sezonu. Wiosną i latem jeżdżę na rowerze, natomiast zimą z wielką radością wybieram się na narty.

Na aktywność fizyczną poświęcam w tygodniu… minimum 2 godziny.

Moja motywacja do sportu, to… świadomość, że taka aktywność jest potrzebna, ponieważ „oczyszcza” głowę i całe ciało. Wiem, że jeśli poświęcę chociaż trochę czasu na przygotowanie się do sezonu narciarskiego, to będzie mi wtedy łatwiej podczas jazdy na stoku.

Nie medytuję, bo… nie udało mi się zbudować wystarczającej dyscypliny w tym temacie.

Moja dieta bazuje na… warzywach, owocach i rybach, które bardzo lubię. Chętnie sięgam także po dobrej jakości pieczywo z masłem – moje kubki smakowe dobrze wtedy działają.

Kończę dzień na… słuchaniu audiobooków z synem, ale nie jest to mój codzienny rytuał. Zazwyczaj robię też podsumowanie obecnego dnia i planuję kolejny.

Na sen poświęcam… w idealnym trybie 8 godzin i wtedy wiem, że mój organizm się dobrze regeneruje. Natomiast absolutne minimum to 6 godzin.

Rzecz, którą robię tylko dla siebie, to… spotkania z kosmetyczką.

Moje małe grzeszki to… słodycze. Bardzo lubię nasze Wedlowskie gorzkie czekolady i Ptasie Mleczko®. Nigdy nie odmawiam też tiramisu i lodów.

Szczęście to dla mnie… zdrowie – moje i całej rodziny. Przekonałam się, że całą resztę można sobie w życiu jakoś zorganizować, a ze zdrowiem bywa różnie. Druga rzecz, którą określam jako szczęście, to możliwość podróżowania z rodziną. Pokazywanie świata mojemu dziecku sprawia, że zupełnie inaczej odbieram tak spędzony czas.

Luksus to dla mnie… spędzanie nielimitowanej ilości czasu na podróżowaniu i poznawaniu tego, co nieznane. Na ten moment nie jest to możliwe, natomiast gdybym tylko mogła, poświęciłabym minimum pół roku na odkrywanie miejsc, których jeszcze nie widziałam.

Moje małe codzienne kroki w dbaniu o planetę to… wykonywanie bardzo prostych rzeczy. Nie kupuję wody mineralnej w plastiku, ponieważ mam do dedykowany system  w kuchni. Segregacja śmieci, która powinna być już standardem. Uważność na niepotrzebne zużywanie wody i energii.

Rada, którą dałabym sobie, gdybym znowu miała 20 lat, to... ciesz się i doceniaj ten czas wolności.

Książka, którą ostatnio przeczytałam i polecam, to… “Świat Schrodingera. Kronika nieprzewidywalnej przyszłości.” autorstwa Pawła Motyla. To książka o tym, jak sobie radzić z nieprzewidywalną przyszłością. Jest to ciekawa propozycja dla osób, które nie są naukowo wgryzione w techniczne rzeczy i nowinki.

Wydawca nie prowadzi działalności leczniczej.