17 pytań do... Natalii Jaszczyk, dyrektor zarządzającej SANA Consulting.

Natalia Jaszczyk w rozmowie z nikalab opowiada o tym, czym jest dla niej szczęście.
Czas czytania: 3 min
Opublikowano 21/07/2022

Natalia Jaszczyk w rozmowie z nikalab opowiada, dlaczego woli medytację w ruchu, jak pomaga jej mikroodżywianie i dzieli się książką, zawierającą sekret szczęścia.

Natalia Jaszczyk w rozmowie z nikalab opowiada o tym, czym jest dla niej szczęście.

Work life balance to dla mnie… elastyczny proces, który warto dopasowywać do tego, jak żyjemy. Bez narzucania sobie czegokolwiek na siłę. Mi pandemia pokazała, że muszę zmienić wszystkie swoje zwyczaje. Mój wypracowany work life balance uległ całkowitej reorganizacji. Wzorem w budowaniu mojego work life balance są niebieskie strefy (blue zones).

Moje najważniejsze, codzienne nawyki dbania o zdrowie to… 

  • Przede wszystkim zdrowe jedzenie – bez tego nie mogę funkcjonować. Bardzo dużo czerpię z mikroodżywiania.
  • W pracy mam biurko stojące i staram się jak najwięcej ruszać.
  • Zachowuję regularność w piciu wody.
  • Codziennie staram się wygospodarować czas na aktywność fizyczną, ale nie zawsze mi się to udaje.
  • Dbam o budowanie jakościowych relacji z otoczeniem.

Sport, który regularnie uprawiam to… bieganie i pilates. Natomiast jest dużo innych aktywności, które robię gdy mam na nie ochotę, np. jazda na rowerze lub ćwiczenia grupowe.

Na aktywność fizyczną poświęcam w tygodniu… około 10h, najwięcej w weekendy,  gdy jadę do lasu i biegam przez 2 godziny.  W dzień powszedni mój bieg to maksymalnie 45 minut w parku, pilates 1-2 godziny.

Moja motywacja do sportu… jest złożona. Na pierwszym miejscu jest zdrowie, dobre samopoczucie. Na drugim radość. Holistyczna praca z ciałem w rytmie oddechu sprawia mi ogromną przyjemność. Na trzecim świadomość rozwoju. Uprawianie sportu postrzegam jako inwestowanie w siebie. 

Medytuję, ale… wciąż szukam swojego mistrza. Moja przygoda z medytacją zaczęła się za czasów nieżyjącej już Małgorzaty Braunek. Przestrzeń do medytacji, którą stworzyła, była napełniona jej niesamowitą energią. Za tą energią tęsknię. Bardzo podoba mi się medytacja w ruchu. Gdy biegnę powoli, rzeczywiście potrafię się wyłączyć i „odłączyć” głowę. Czuję się w tym lepiej, niż w klasycznym siedzeniu, w zen.

Moja dieta jest… inspirowana dietą śródziemnomorską. Jem dużo naszych lokalnych ryb, warzyw, owoców, kozich i owczych serów, dań wykonanych z mąki razowej typu płaskurka, oliwy z oliwek i innych mieszanek olejów, które są dla mnie bardzo ważne. Czytam założenia diety śródziemnomorskiej i staram się je osadzić w naszym lokalnym świecie. Dodatkowo chodzę do specjalistki od mikro medycyny. Od niej czerpię inspiracje na zdrowe potrawy. Robię rozszerzone badania krwi, dzięki którym wiem, czego powinnam jeść więcej, a czego mniej w danym okresie. 

Kończę dzień na… na czytaniu, a przynajmniej się staram, żeby tak było. Natomiast jeśli głowa jest przebodźcowana, szukam wyciszenia w gorącej kąpieli.

Na sen poświęcam… co namniej 8h. Jestem śpiochem i bardzo lubię spać.

Rzecz, którą robię tylko dla siebie to… rozwijam się. To jedna z moich osiowych wartości. Gros tego, co robię zawodowo, robię dla siebie. Moją pasją od dziecka jest moda. Pracuję jako psycholog społeczny, ze specjalizacją moda i zachowania konsumenckie. Obie dziedziny są aktualnie polem dynamicznych zmian, dlatego w moją codzienność wpisany jest permanentny rozwój.

Moje małe grzeszki to… słodycze. Nie będę oszukiwać, że jem tylko te zdrowe, słodzone cukrem kokosowym. Moja słabość nosi nazwę cukiernia Odette.

Szczęście to dla mnie… budowanie i rozwijanie siebie na bazie mocnych stron. A nie w kółko poprawianie tych słabszych. Moim mentorem w tym obszarze jest Mihály Csíkszentmihályi, który instrukcję obsługi szczęścia zawarł w książce Przepływ”. Szczęście mieszka w naszym wnętrzu. Ja osobiście czuję je najmocniej w trakcie chwil z bliskimi, w kontakcie z przyrodą, w doświadczaniu nowych rzeczy.

Luksus to dla mnie… bycie w naturze, zdrowe jedzenie, ubranie dobre dla naszego ciała i dla naszej planety. Martwi mnie to, że zrównoważone życie zaczęło być luksusem. Chciałabym, żeby to była norma, codzienność. Luksusem jest dla mnie również podróżowanie w dzikie i nieodkryte miejsca, tak bardzo różne od przebodźcowanej, zawładniętej przez postęp technologiczny Europy.

Moje małe codzienne kroki w dbaniu o planetę…  są dla mnie naturalne, bo stawiam je od dzieciństwa, żyjąc w idei zrównoważonej mody. Te wartości wpoiła mi moja mama. W mojej codziennej pracy edukuję innych, w jaki sposób mogą przyczyniać się do dbania o naszą planetę. Zarówno dokonując świadomych wyborów konsumenckich, jak i dbając o rzeczy. Zdecydowanie jestem za tym, aby naprawiać, a nie wyrzucać. Dawać kolejne życie. Kupować lokalne produkty i edukować dzieci w obszarze ekologii. 

Rada, którą dałabym sobie gdybym znowu miała 20 lat to… Rozwijaj swoje mocne strony i zostaw to, co Ci nie wychodzi. Ogólnie jestem przeciwna dawaniu rad. Pracuję w filozofii Free From Advice, która polega na stawianiu odpowiednich pytań i na inspirowaniu. W każdym z nas mieszkają nasze unikalne odpowiedzi na pytania, ja pomagam je odnaleźć.

Książka, którą ostatnio przeczytałam i polecam to... Intuicja: jej siła i słabość”. Autor David G. Myers. To piękna podróż przez ludzki umysł. Jego siłę i słabość. Podcast, który mnie bardzo zainspirował to: Czego nie wiesz o kawie? Jak pić lepszą kawę w domu? Andrzej Kurkowski &k Marta Skoczeń. Gorąco polecam.
Wydawca nie prowadzi działalności leczniczej.