17 pytań do… prof. Agnieszki Słomki-Gołębiowskiej, przewodniczącej Rady Nadzorczej mBank SA

Prof. Agnieszka Słomka-Gołębiowska, przewodnicząca Rady Nadzorczej mBank SA
Czas czytania: 3 min
Opublikowano 28/07/2022

Prof. Agnieszka Słomka-Gołębiowska opowiada w rozmowie z nikalab, kiedy znajduje czas na medytację, jak często jada mięso i w jaki sposób dba o jakościowy sen.

Prof. Agnieszka Słomka-Gołębiowska, przewodnicząca Rady Nadzorczej mBank SA

Work life balance to dla mnie… równowaga między tym co dla duszy, umysłu i ciała.

Dusza – potrzebuje pasji, czasu na to, aby rozwijać swoje mocne strony, i przestrzeni do napędzania siebie jakimś wyższym celem. Teraz młodzi ludzie są nastawieni na ratowanie świata i myślę, że takie ukierunkowanie na cel pomaga w życiu i koi duszę. Otrzymujemy wtedy poczucie, że robimy coś ważnego, nie monotonnego i wykraczającego poza jedną osobę.

Ciało – potrzebuje dobrego odżywiania, ruchu i odpoczynku. Na te trzy rzeczy należy znaleźć czas i miejsce każdego dnia.

Umysł – zadbanie o odpowiednie emocje towarzyszące nam każdego dnia. Docenianie siebie i swojego otoczenia, kierowanie się wartościami, które sprawiają, że mózg jest ciągle pobudzony do działania. W innym wypadku jest nudno.

Moje najważniejsze, codzienne nawyki dbania o zdrowie to… 

  • Nawodnienie – piję bardzo dużo wody.
  • Aktywność fizyczna – nawet jak nie mam na to czasu, to staram się wcześniej wstać lub późnym wieczorem poświęcić 30 minut na jogę lub świadome oddychanie, co sprawia, że stres opada i zaczynam zauważać nową perspektywę.
  • Posiłki – staram się jeść zdrowo, nie zawsze regularnie, ale mam to komfortowe położenie, że nie ciągnie mnie do niezdrowych posiłków.
  • Pielęgnacja – cokolwiek by się nie działo, zawsze mam czas na nawilżanie ciała i krem przeciwsłoneczny.

Sport, który regularnie uprawiam to… joga, która jest ze mną codziennie. Lubię też grać w tenisa, biegam i gram w siatkówkę.

Na aktywność fizyczną poświęcam w tygodniu… około 5 godzin. Jogę ćwiczę 3 razy w tygodniu przez godzinę. W pozostałe dni staram się poświęcać minimum 30 minut na aktywność.

Moja motywacja do sportu… to przede wszystkim obniżenie stresu, który jest moim kluczowym, codziennym problemem. Gdy uprawiam sport, to dużo lepiej się czuję, a negatywne ciśnienie się rozmywa. Sport to mój kluczowy motywator.

Medytacja to dla mnie… luksus. Bardzo lubię to robić, ale potrzebuję do tego trochę spokoju. Jest to dla mnie szczególnie przyjemna aktywność wiosną i latem, gdy mogę wstać o 6 rano, wyjść do ogrodu i spędzić te 20 minut sama ze sobą. To najlepsze, co może mnie rano spotkać.

Moja dieta bazuje na… założeniach diety śródziemnomorskiej i ten sposób jedzenia jest mi najbliższy. Gdy jestem we Włoszech, to wydaje mi się, że ktoś to stworzył specjalnie dla mnie. Lubię, gdy moje posiłki są pełne warzyw – grillowanych i surowych, ryb, oliwy z oliwek, kasz i soczewicy. Mięso jem 2 razy w tygodniu, ale unikam czerwonego mięsa. Ważne są dla mnie również walory estetyczne posiłków – musi mi się podobać to, co widzę na swoim talerzu.

Kończę dzień na… podziękowaniu za najprzyjemniejsze rzeczy, które zdarzyły mi się danego dnia. Bardzo cenię sobie dobry, spokojny i jakościowy sen, a wyciszenie myśli pozwala mi go osiągnąć.

Na sen poświęcam… około 7h.

Rzeczy, które robię tylko dla siebie…  Nałogowo czytam.....Robiąc ostatnio Diagnozę Talentów Gallupa, która patrzy na indywidualne mocne strony i je układa, okazało się, że moją pierwszą mocną stroną jest zbieranie różnych informacji i rzeczywiście mnie to kręci. Gdy czegoś nie rozumiem, to wtedy  zgłębiam temat do momentu, w którym wszystko będzie dla mnie jasne.

Moim małym grzeszkiem jest… nie wyznaję grzechów publicznie😉

Szczęście to dla mnie… Upatrujemy często szczęścia  w tym, czego nam w danym momencie brakuje. Dla mnie szczęście to poczucie radości, wewnętrznego spokoju i wdzięczności za to, co udało się osiągnąć i co mnie otacza: rodzina, przyjaciele i praca etc. 

Luksus to dla mnie… taki obraz w głowie: jest upalne lato, wieczór w Weronie, siedzę w tym pięknym, zabytkowym amfiteatrze z 30 roku n.e i w tych pięknych okolicznościach oglądam operę np. Aidę. Mam nadzieję się tam wybrać w tym roku i to będzie dla mnie luksus.

Moje małe codzienne kroki w dbaniu o planetę to…

  • Segreguję śmieci.
  • Dbam o wodę, ponieważ jest to zasób, którego będzie nam bardzo brakowało. Nie szanujemy tego, a mamy w Polsce zasoby wody pitnej podobne do Etiopii.
  • Ograniczam kupowanie produktów w plastikowych opakowaniach. To są drobne rzeczy, które wykonywane codziennie robią różnicę.

Rada, którą dałabym sobie gdybym znowu miała 20 lat to... make the best of every situation. Gdy jesteśmy młodzi, wszystko wydaje nam się białe lub czarne, ale z biegiem czasu okazuje się, że wszystko jest bardziej złożone oraz zniuansowane. Nieprawda. To są różne odcienie szarości. Zatem nie ma sytuacji skrajnie beznadziejnej, bo zawsze można wydobyć z niej coś dobrego.

Książka, którą ostatnio przeczytałam i polecam to… “Moimi słowami” autorstwa Bader Ginsburg Ruth i Hartnett Mary. Ruth była jedną z pierwszych kobiet zasiadającą w Sądzie Najwyższym Stanów Zjednoczonych. Jest to niezwykle mądra książka, pokazująca trudniejszą sytuację ambitnych kobiet niż ambitnych mężczyzn, aspirujących do pełnienia kluczowych ról w społeczeństwie. Dokumentuje, jak wiele można zmienić na lepsze, jeśli ma się odpowiednie podejście, charakter i pozytywne nastawienie.
Wydawca nie prowadzi działalności leczniczej.