Aromaterapię łatwo pomylić z perfumowaniem wnętrza. Tymczasem olejki eteryczne to jedne z najbardziej skoncentrowanych substancji, jakie potrafi wytworzyć roślina, a część z nich ma udokumentowane działanie na organizm. Nie wszystko jednak, co obiecuje branża, znajduje potwierdzenie w badaniach. Sprawdźmy, jak naprawdę działa aromaterapia, które olejki eteryczne warto znać i jak stosować je bezpiecznie.
Olejki eteryczne przeżywają renesans, od toaletek znanych influencerek po szuflady korporacyjnych biurek. Aromaterapia, praktykowana od starożytności, wróciła do łask w epoce, w której naturalnego sposobu na lepszy nastrój i odporność szuka niemal każdy. Wokół tych „pachnideł” narosło jednak tyle obietnic, ile rzetelnych danych. Warto je od siebie oddzielić.
Czym jest aromaterapia i jak działa?
Aromaterapia to metoda, która wykorzystuje lotne związki roślinne, czyli olejki eteryczne, do wpływania na samopoczucie i zdrowie. Nazwa kładzie nacisk na zapach, ale aromaterapia działa dwutorowo.
Pierwsza droga prowadzi przez zmysł węchu. Cząsteczki zapachowe pobudzają receptory w nosie, a sygnał trafia wprost do układu limbicznego, czyli obszaru mózgu odpowiadającego za emocje i pamięć 1. Dlatego jeden wdech potrafi bardzo szybko odmienić Twój nastrój albo przywołać wspomnienie sprzed lat.
Druga droga jest oparta o biochemię. Olejki eteryczne są lotne i rozpuszczalne w tłuszczach, więc ich cząsteczki wnikają przez skórę i drogi oddechowe, a stamtąd przenikają do krwiobiegu i rozchodzą się po organizmie 2. Ten podwójny mechanizm, oddziaływanie na układ nerwowy przez zapach oraz na tkanki przez chemię, tłumaczy terapeutyczny potencjał olejków. Aromaterapia sięga więc znacznie dalej niż ładny zapach w powietrzu.
Krótka historia aromaterapii
Aromatyczne rośliny towarzyszyły człowiekowi od tysięcy lat, w Egipcie, Chinach i Indiach. Współczesną aromaterapię, wraz z samą nazwą, zawdzięczamy jednak francuskiemu chemikowi. W 1910 roku René-Maurice Gattefossé poparzył dłonie w wybuchu w laboratorium i sięgnął po olejek lawendowy. Rany zagoiły się zaskakująco szybko, a on poświęcił dalsze lata badaniu olejków eterycznych. Termin „aromathérapie” po raz pierwszy pojawił się w druku w jego książce z 1937 roku 3.
Warto przy okazji sprostować rozpowszechniony mit. W wielu wersjach tej historii Gattefossé odruchowo zanurza dłoń w przypadkowym płynie, którym akurat okazuje się lawenda. To dopisana później legenda. Chemik użył olejku świadomie, a jego własna relacja jest znacznie chłodniejsza niż anegdota krążąca dziś po internecie [3]. Drobiazg, a dobrze pokazuje, jak chętnie wokół aromaterapii narastają efektowne opowieści.
Co wyróżnia olejki eteryczne?
Przede wszystkim budowa. Każdy naturalny olejek eteryczny zawiera od kilkudziesięciu do nawet kilkuset związków chemicznych 4, które działają synergicznie, wzajemnie wzmacniając swoje efekty. To odróżnia go od substancji syntetycznych.
Olejki pozyskuje się najczęściej przez destylację parą wodną, a w przypadku cytrusów przez wyciskanie skórek. Roślina magazynuje olejki eteryczne w mikroskopijnych gruczołach, skąd uwalniają się przy uszkodzeniu łodygi czy liścia. Pełnią funkcję obronną: odkażają miejsce zranienia i odstraszają szkodniki, a zapachem wabią owady zapylające. Bywają wręcz metaforycznie nazywane „krwią roślin”.
Te same właściwości chemiczne, które chronią roślinę, działają też poza nią. Ponieważ olejki rozpuszczają się w tłuszczach, są zdolne do przenikania przez błony komórkowe drobnoustrojów 5 i mogą docierać do głębszych warstw skóry, niedostępnych dla wielu środków syntetycznych [6]. Stąd ich potencjał terapeutyczny, który nauka bada od dekad.
Które olejki eteryczne warto znać?
Nie każdy olejek eteryczny działa tak samo, a jakość dowodów bywa bardzo różna. Oto kilka przykładów zdecydowanie wartych uwagi z punktu widzenia właściwości przypisywanych im przez aromaterapeutów, a także istniejących na ten moment dowodów naukowych:
-
Lawenda (olejek lawendowy) ma najlepiej udokumentowane właściwości w przypadku lęku i problemów ze snem. W metaanalizach standaryzowany doustny preparat lawendowy zmniejszał nasilenie lęku, w części analiz dorównując lekowi na receptę 7. Wdychanie olejku eterycznego z lawendy ma również ma poparcie w nauce: w badaniu z inhalacją lawendy i rumianku u starszych osób odnotowano spadek lęku, obniżenie nastroju depresyjnego i poziomu stresu 9. Lawenda sprzyja także odprężeniu i skupieniu, a podczas zadań wymagających uwagi może wzmacniać w mózgu fale alfa i theta 8.
-
Mięta pieprzowa nałożona miejscowo łagodzi napięciowy ból głowy, a wdychana ogranicza nudności, między innymi u pacjentów po chemioterapii 10.
-
Olejek z drzewa herbacianego ma dobrze udokumentowane działanie antybakteryjne i dlatego zadomowił się w kosmetyce, zwłaszcza w pielęgnacji cery trądzikowej.
-
Olejki cytrusowe (pomarańcza, cytryna, bergamotka) orzeźwiają i bywają stosowane dla poprawy nastroju. Są jednak fotouczulające, więc nie nakładaj ich na skórę przed wyjściem na słońce.
-
Eukaliptus i rozmaryn wspierają drogi oddechowe, a ten drugi bywa wiązany z lepszą koncentracją.
-
Ylang-ylang, olejek różany i trawa cytrynowa kojarzą się z relaksem i odprężeniem, choć tu dowody kliniczne pozostają skromniejsze.
Jak stosować aromaterapię? Formy i metody
Aromaterapia wykorzystuje olejki eteryczne na kilka sposobów, a każda metoda aplikacji ma swoje mocne strony i ograniczenia. Najlepiej dobierać ją do konkretnego celu i do indywidualnej wrażliwości.
Inhalacja i dyfuzor
To najszybsza droga, ponieważ substancje aktywne trafiają do krwiobiegu przez płuca. Olejki eteryczne możesz wdychać wprost z buteleczki, znad naczynia z gorącą wodą albo, najwygodniej, rozpylać w powietrzu za pomocą dyfuzora. Ta forma inhalacji sprawdza się, gdy chcesz poprawić koncentrację i nastrój, a także wspomagająco przy infekcjach dróg oddechowych. Delikatna mgiełka z dyfuzora rozprowadza zapach po całym pomieszczeniu.
Więcej o tym, jak zapach steruje naszym mózgiem, przeczytasz tu.
Masaż i pielęgnacja skóry
Nanoszenie olejków na skórę to domena kosmetyki: cera tłusta, łupież, choroby skóry, takie jak trądzik czy łuszczyca, a także ból mięśni i stawów. Zasada jest jedna i nienaruszalna: olejek eteryczny zawsze rozcieńczaj w oleju bazowym (na przykład w oleju jojoba, z pestek winogron, arganowym, z pestek dyni).
Do pielęgnacji twarzy wymieszaj dwie krople olejku z łyżeczką oleju bazowego lub żelu aloesowego. Do masażu ciała dodaj do pięciu kropli olejku na łyżeczkę oleju roślinnego. Przy łagodzeniu bólu stężenie może być wyższe, od siedmiu do dwudziestu kropli na łyżeczkę.
Kąpiel i relaks
Wanna aromatyczna pomaga się odprężyć, rozgrzać przy przeziębieniu i zadbać o skórę. Olejków nie wlewaj jednak wprost do wody, w której się nie rozpuszczą. Najpierw połącz od ośmiu do dziesięciu kropli z płynem do kąpieli, a dopiero potem wprowadź mieszankę do wanny.
Stosowanie doustne, dopochwowe i doodbytnicze
Tu obowiązuje szczególna ostrożność. Spożywanie olejków budzi poważne wątpliwości co do bezpieczeństwa, więc nie próbuj tej metody bez konsultacji z zaufanym specjalistą. To zresztą jeden z tych obszarów, w których marketingowa narracja bywa niebezpieczna: część firm zachęca do „picia” olejków, przemilczając ryzyko.
W celu stosowania aromaterapii doodbytniczo przygotowuje się specjalne naturalne czopki, a na przykład przy infekcjach intymnych tampony nasącza się odpowiednio przygotowaną mieszanką z olejkami eterycznymi. Nie zalecamy wykorzystywania tych metod bez konsultacji z lekarzem lub aromaterapeutą klinicznym.
Czy aromaterapia ma potwierdzone naukowo działanie?
Na to pytanie nie ma jednej wygodnej odpowiedzi. Aromaterapii słusznie zarzuca się brak dużych badań klinicznych. To jednak nie to samo, co brak dowodów.
W laboratorium olejki eteryczne wykazują wymierną aktywność. Hamują rozwój bakterii, w tym paciorkowca i pałeczki E. coli 11, oraz drożdżaków z rodzaju Candida 12, a w badaniach modelowych także niektórych wirusów 13. To obiecujący kierunek w dobie rosnącej antybiotykooporności, ponieważ pojedynczy olejek zawiera setki związków działających synergicznie, przez co drobnoustrojom trudniej się uodpornić 14. Z jednym zastrzeżeniem: to głównie dane z probówki i modeli, które nie dowodzą, że wdychanie olejku wyleczy infekcję.
Po stronie badań na ludziach obraz jest ciekawszy, niż często twierdzą sceptycy. Przegląd systematyczny wdychanej aromaterapii przy stresie i lęku wykazał, że w większości uwzględnionych badań poziom lęku spadał 15. Osobny przegląd zapisów EEG pokazał, że po wdychaniu olejków częściej pojawiają się fale alfa, właściwe dla spokojnego czuwania 16, a inhalacja olejku jodłowego wiązała się z przewagą przywspółczulnej części układu nerwowego, czyli reakcją odprężenia 17.
Efekt aromaterapii zależy jednak od rodzaju olejku, dawki, czasu i kontekstu. Bywa też, że „uspokajające” działanie zapachu w dużej mierze zawdzięczamy osobistym skojarzeniom i wspomnieniom, które budzi dany aromat 19. Do tego jakość badań pozostaje nierówna, a naukowcy zwracają uwagę na nieprecyzyjne raportowanie gatunków roślin, dawek i działań niepożądanych 20.
Najuczciwsza odpowiedź brzmi więc tak: aromaterapia potrafi rozsądnie wspierać samopoczucie, sen i nastrój oraz obniżać poziom stresu 7,15, choć instytucje takie jak amerykański NCCIH (Narodowe Centrum Medycyny Komplementarnej i Integracyjnej) oceniają większość dalej idących obietnic jako słabo udokumentowane 21. Leczenia medycznego jednak nie zastąpi, zwłaszcza w chorobach przewlekłych.

Najważniejsze zasady bezpiecznego stosowania
Zanim sięgniesz po olejki, zapamiętaj kilka zasad. Warto potraktować je równie poważnie jak sam wybór zapachu.
-
Nie nanoś olejku bezpośrednio na skórę. Nierozcieńczony olejek eteryczny podrażnia i uczula skórę. Jeśli chcesz zastosować na skórę, zawsze łącz go z olejem bazowym.
-
Zrób test płatkowy. Nanieś odrobinę rozcieńczonej mieszanki na przedramię i odczekaj dobę.
-
Nie połykaj olejków eterycznych. Stosowanie doustne zostaw specjaliście.
-
Uważaj z dziećmi i w ciąży. Wielu olejków nie zaleca się w tych sytuacjach. Skonsultuj się z lekarzem.
-
Pilnuj cytrusów i słońca. Olejki cytrusowe są fotouczulające.
-
Wietrz i zachowaj umiar w dyfuzji. Nawet naturalne olejki to lotne związki, na które część osób jest wrażliwa. Rób przerwy, wietrz pomieszczenie i nie rozpylaj olejków bez końca.
-
Patrz na jakość i skład. Olejek jest wart tyle, ile roślina, z której powstał.
Etyka i ekologia: skąd pochodzi Twój olejek?
Zostaje kwestia, którą marketing „naturalności” najchętniej pomija. Olejki eteryczne są wyjątkowo zasobochłonne: kilogram olejku lawendowego wymaga około stu kilogramów kwiatów, czyli sporego kawałka prowansalskiego pola. Przy gatunkach takich jak drzewo różane czy sandałowe, intensywne pozyskiwanie olejków prowadzi do nadmiernej eksploatacji roślin. Dlatego tak ważne jest pochodzenie danego olejku eterycznego i metody jego pozyskiwania.
Osobnej uwagi warta jest także różnica między naturalnym olejkiem eterycznym a syntetyczną kompozycją zapachową. Produkty oznaczone ogólnikowym „parfum” bywają nośnikiem ftalanów, uznawanych za związki zaburzające gospodarkę hormonalną 25. Badania ankietowe pokazują, że część populacji, w niektórych krajach nawet około jednej trzeciej, zgłasza reakcje niepożądane na produkty zapachowe [22]. Dlatego warto zawsze sprawdzać skład olejku czy kompozycji, czy przypadkiem olejek nie jest połączony z syntetycznymi aromatami.
Osobny problem to zafałszowania. Rynek pełen jest olejków rozcieńczanych tanimi dodatkami i sprzedawanych jako „czyste”. Samo słowo „naturalny” na etykiecie niczego nie gwarantuje. Dlatego warto wybierać producentów przejrzystych: takich, którzy podają skład, pochodzenie surowca i sposób pozyskania.


