Zaufanie nie bierze się z reklamy. Buduje się je powoli – rozmową, doświadczeniem, szczerością. W świecie, w którym wiele marek ukrywa więcej, niż pokazuje, my wybrałyśmy prostą drogę: mówić wprost. Bez sekretów.
Pytanie, od którego wszystko się zaczęło
„Które suplementy diety możesz mi polecić? Dla mnie, mojego męża i syna?”
Takie pytanie zadałam kilka lat temu Ninie Nicheskiej. Poznałyśmy się w pracy i szybko się zaprzyjaźniłyśmy. Rozmawiałyśmy dużo o zdrowiu, codziennych nawykach, dzieciach, odżywianiu. Wymieniałyśmy się doświadczeniami, polecałyśmy sobie sprawdzone produkty.
Nina skończyła medycynę, jest lekarzem rodzinnym, pracowała w przychodni, a potem w kilku dużych firmach farmaceutycznych.
Uznałam, że z łatwością podpowie mi sprawdzone suplementy diety.
Nie spodziewałam się takiej odpowiedzi.
Zróbmy to lepiej: początki filozofii nikalab
Myślałam, że jako lekarka Nina bez problemu poda mi listę dobrych suplementów. Ale odpowiedź była zupełnie inna.
Niemal do każdego suplementu diety miała zastrzeżenia:
„Widzę, co krzyczy reklama, ale tego naprawdę nie potrzebujesz (…), nie ta forma chemiczna – to się źle przyswaja (...), nieodpowiednia dawka na co dzień – pamiętaj za dużo też jest źle (...) nie podoba mi się ta lista barwników i substancji smakowych”.
W skrócie – Nina nie poleciła mi nic. Dosłownie. Okazało się, że ona też nie może znaleźć suplementu diety, który chciałaby długotrwale używać.
Przeczytaj również: Ciemne strony rynku suplementów diety →
Zdecydowałyśmy więc, że same zrobimy taki produkt. Pytanie o suplementy diety zmieniło moje życie. Zresztą, życie Niny też zmieniło.
„Nie chciałyśmy robić „kolejnych suplementów”. Przekonałyśmy się na własnej skórze, że zmiana jest niezbędna. Chciałyśmy stworzyć takie, które same byśmy poleciły – i przyjmowały codziennie” — Katarzyna Godlewska & lek. med. Nina Nicheska, założycielki nikalab.
Historia nikalab to historia naszych własnych potrzeb. Chcemy wspierać ludzi w dbaniu o zdrowie i dobre samopoczucie. Chcemy robić to uczciwie.
Dlaczego zaczęłyśmy od Bazy na co dzień
Zaczęłyśmy od stworzenia Baz na co dzień dla kobiet (w dwóch wersjach: 18-49 lat i 50+ lat). Teraz taki produkt mamy też dla mężczyzn oraz dzieci (dla nich w formie wyjątkowych żelków).
Baza to podstawa, filar – oznacza to, co istotne dla istnienia czegoś i dla rozwoju(1) (gdy to piszę, moją bazą jest „Słownik Języka Polskiego” PWN). Produkty z tej linii to połączenia kwasów Omega-3 z alg, wybranych witamin i minerałów, ważnych na co dzień na danym etapie życia. Nie ma w naszych produktach zbędnych dodatków.
Przeczytaj również: Suplementacja, która działa – dlaczego prostota działa najlepiej?
Transparentność w praktyce – jak powstają nasze suplementy diety
Gdy przed laty Nina nie poleciła mi konkretnych suplementów diety, twierdziła, że trudno jej ocenić ich jakość (a pracując w firmach farmaceutycznych różne rzeczy widziała). Nie wiadomo np. skąd pochodzą użyte przez marki surowce. W większości firm sprzedających suplementy diety dostawcy to wciąż sekret. Nie wiadomo też w jakich warunkach powstają produkty.
Sekret jest informacją, której nie chcemy ujawnić. Może też oznaczać sposób robienia czegoś. Wówczas to recepta, która u nas się sprawdza i możemy się nią podzielić. W nikalab pokazujemy naszych europejskich dostawców, bo słyną z dbania o jakość. Dlatego z nimi pracujemy. Włożyłyśmy wiele pracy w nawiązanie takiej współpracy i możemy się tym chwalić.
Produkujemy nasze suplementy diety w miejscach z certyfikacją GMP, czyli w standardzie jakościowym, który określa wymagania dla produkcji leków(2).
Opakowania suplementów nikalab powstają z materiałów wysokiej jakości, w masie słoiczków jest filtr UV chroniący ich zawartość, ale równocześnie są one kompostowalne, co oznacza, że mogą zamienić się w naturalny kompost, wspierając zdrowie gleby i środowiska.
Przeczytaj również: GMP: Jak produkuje się leki i co to ma wspólnego z suplementami →
Zaufanie i szczerość – dwa filary marki nikalab
Chętnie słucham o sekretach dobrego bulionu czy sekretach udanego związku. Ale nie toleruję ukrywania informacji przez producentów, od których coś kupuję. Szczególnie, gdy chodzi o produkty związane ze zdrowiem.
Lubię marki, które są transparentne, czyli otwarte w komunikacji. Czuję, że szanują mnie jako klientkę. Takie poczucie chcemy dawać klientom nikalab.
Jesteście dla nas ważni, Wasze zdrowie i samopoczucie jest ważne.
Przeczytaj również: Podcast „Moja droga” dla Vogue Polska: Katarzyna Godlewska o nikalab, suplementacji i odwadze tworzenia marek, które zmieniają rynek →